Strona główna / Biznes / Zyski Shell rosną przez wojnę w Iranie i wysokie ceny ropy

Zyski Shell rosną przez wojnę w Iranie i wysokie ceny ropy

Rekordowe wyniki finansowe w cieniu globalnego niepokoju

W pierwszym kwartale 2026 roku zyski Shell osiągnęły imponujący poziom 6,9 miliarda dolarów, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Tak dobre wyniki są bezpośrednim następstwem eskalacji konfliktu zbrojnego z udziałem Iranu, który zdestabilizował światowe rynki energii.

Sytuacja geopolityczna doprowadziła do faktycznego zamknięcia strategicznej Cieśniny Ormuz, co błyskawicznie wywindowało ceny ropy naftowej oraz gazu ziemnego. Dla europejskiego giganta energetycznego oznaczało to możliwość sprzedaży surowców po znacznie wyższych marżach, co z nawiązką zrekompensowało lokalne spadki wydobycia.

Prezes koncernu, Wael Sawan, podkreślił w oficjalnym komunikacie, że Shell osiągnął solidne rezultaty dzięki nieustannemu skupieniu na efektywności operacyjnej. Dodał również, że kwartał ten był naznaczony bezprecedensowymi zaburzeniami, które wymagały od firmy dużej elastyczności w zarządzaniu portfelem handlowym.

Mechanizm wzrostu: Jak konflikt zbrojny wpłynął na ceny surowców

Przed wybuchem otwartej wojny, notowania ropy naftowej na rynkach międzynarodowych utrzymywały się na stosunkowo stabilnym poziomie około 70 dolarów za baryłkę. Szok podażowy wywołany działaniami wojennymi w regionie Zatoki Perskiej sprawił jednak, że cena ropy typu Brent poszybowała do poziomu 126 dolarów za baryłkę.

Były to najwyższe notowania surowca od ponad czterech lat, co bezpośrednio przełożyło się na zyski Shell i innych graczy z sektora upstream. Zmienność rynkowa, choć ryzykowna, stworzyła unikalne okazje dla działu tradingu, który potrafił wykorzystać gwałtowne wahania kursów do generowania dodatkowych przychodów.

Analitycy rynkowi, tacy jak Dan Coatsworth z AJ Bell, zauważają, że to właśnie konflikt na Bliskim Wschodzie był głównym motorem napędowym zyskowności w tym okresie. Nadzieje na dyplomatyczne rozwiązanie sporu między USA a Iranem spowodowały wprawdzie późniejszą korektę cen poniżej 100 dolarów, jednak fundamenty finansowe spółki pozostały niezwykle silne.

Wyzwania operacyjne i przestoje w produkcji

Mimo rekordowych wpływów, Shell musiał zmierzyć się z szeregiem problemów technicznych i logistycznych wynikających z toczącej się wojny. Konflikt doprowadził do uszkodzenia kluczowych instalacji wydobywczych w Katarze, co wymusiło czasowe ograniczenie produkcji gazu w tym regionie.

Dodatkowym obciążeniem były niekorzystne zjawiska pogodowe w Australii, gdzie cyklon uderzył w jeden z zakładów skraplania gazu ziemnego. Według prognoz spółki, w drugim kwartale 2026 roku wydobycie gazu w Katarze może spaść o co najmniej 30% w stosunku do początku roku.

  • Około 20% całkowitego wydobycia ropy i gazu Shella pochodzi z Bliskiego Wschodu.
  • Instalacje w Omanie pracują obecnie bez zakłóceń, co stabilizuje ogólny bilans surowcowy firmy.
  • Wydobycie typu upstream w kluczowych regionach poza strefą bezpośrednich walk nie zostało naruszone.

Firma stara się dywersyfikować swoje źródła dostaw, aby zminimalizować ryzyko związane z długotrwałymi przestojami w jednym z najważniejszych regionów wydobywczych świata.

Ekspansja w Kanadzie: Przejęcie ARC Resources jako krok w przyszłość

W obliczu niepewności na Bliskim Wschodzie, strategicznym priorytetem dla zarządu stało się uzupełnianie rezerw i stymulowanie wzrostu produkcji w bezpieczniejszych regionach. Kluczowym elementem tej strategii było niedawne przejęcie firmy ARC Resources Ltd., lidera produkcji na kanadyjskim złożu łupkowym Montney.

Transakcja ta jest postrzegana przez ekspertów jako istotny zwrot w stronę umiarkowanego, ale stabilnego wzrostu wydobycia. Dzięki integracji aktywów ARC Resources, Shell wzmacnia swoją pozycję w segmencie gazu łupkowego oraz płynnych węglowodorów w Ameryce Północnej.

Maurizio Carulli, analityk z Quilter Cheviot, ocenia, że ten ruch pozwala spółce uniknąć stagnacji produkcyjnej, która groziła firmie w ostatnich latach. Nowe złoża w Kanadzie mają stanowić solidny fundament dla przyszłych wyników finansowych, niezależnie od sytuacji politycznej w Zatoce Perskiej.

Kontrowersje wokół podatku od nadzwyczajnych zysków

Gwałtownie rosnące zyski Shell wywołały falę krytyki ze strony organizacji społecznych i polityków, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Aktywiści klimatyczni wskazują na rażącą dysproporcję między miliardowymi dochodami koncernów a trudną sytuacją gospodarstw domowych borykających się z wysokimi rachunkami za energię.

Danny Gross z organizacji Friends of the Earth wezwał rząd do zaostrzenia przepisów dotyczących podatku od nadzwyczajnych zysków (windfall tax). Argumentuje on, że giganci paliwowi czerpią korzyści z tragedii wojny, podczas gdy zwykli obywatele ponoszą koszty inflacji na stacjach paliw.

Obecnie mechanizm ten w Wielkiej Brytanii obejmuje jedynie dochody z wydobycia krajowego, co stanowi mniej niż 5% globalnej działalności Shella. Debata nad rozszerzeniem tej daniny przybiera na sile, zwłaszcza że konkurencyjny koncern BP również zaraportował rekordowe wyniki finansowe za ostatni kwartał.

Reakcja inwestorów i prognozy na nadchodzące miesiące

Mimo świetnych wyników finansowych, akcje Shell odnotowały niewielki spadek o około 2% tuż po publikacji raportu. Analitycy uspokajają jednak, że nie wynika to ze słabości samej spółki, lecz z ogólnych trendów makroekonomicznych i nadziei inwestorów na szybkie odblokowanie szlaków handlowych.

Rynek reaguje z optymizmem na doniesienia o możliwym porozumieniu dyplomatycznym, które pozwoliłoby na wznowienie normalnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Niższe ceny ropy są postrzegane jako pozytywny sygnał dla globalnej gospodarki, nawet jeśli oznaczają nieco mniejsze marże dla sektora energetycznego w przyszłości.

Shell kontynuuje swoją politykę wynagradzania akcjonariuszy, ogłaszając 5-procentową podwyżkę dywidendy oraz ambitny program skupu akcji własnych o wartości 3 miliardów dolarów. Stabilna sytuacja gotówkowa pozwala firmie na jednoczesne inwestowanie w nowe złoża i utrzymanie atrakcyjności dla inwestorów giełdowych w tych niepewnych czasach.