Lidl testuje Click&Collect w Irlandii. W Polsce stawia na inne rozwiązania, w tym Scan&Go.
Lidl rozpoczął testy usługi Click&Collect w Irlandii, wprowadzając nowy model zakupów dla swoich klientów. Ta inicjatywa wpisuje się w globalny trend, gdzie detaliści poszukują hybrydowych rozwiązań łączących wygodę e-commerce z szybkością odbioru w sklepie. Klienci zamawiają produkty poprzez aplikację Lidl Plus, a następnie samodzielnie odbierają je z parkingu sklepu, bez udziału kuriera. Model ten, popularny już w wielu sektorach, teraz zyskuje na znaczeniu w branży spożywczej.
Axiom: Proces Click&Collect w Irlandii jest zaprojektowany z myślą o maksymalnej wygodzie. Pracownicy sklepu pakują zamówienie i dostarczają je na parking, skąd klienci odbierają gotową paczkę o wyznaczonej porze. To rozwiązanie skraca czas spędzany w sklepie i eliminuje konieczność czekania na kuriera, oferując jednocześnie precyzyjny harmonogram odbioru. Pozwala to na bardziej efektywne zarządzanie czasem zarówno dla klientów, jak i personelu.
Oferta Click&Collect obejmuje „niemal cały” asortyment spożywczy – około 100 produktów, w tym owoce, warzywa i nabiał. Z usługi wyłączono jedynie produkty niespożywcze. Ta selekcja wskazuje na strategiczne podejście Lidla, skupiające się na artykułach pierwszej potrzeby i szybkozbywalnych. Ograniczenie asortymentu w początkowej fazie testów pozwala na optymalizację procesów logistycznych i pakowania, jednocześnie oceniając zainteresowanie klientów i rentowność rozwiązania.
W Polsce idziemy nieco inną drogą
Axiom: Lidl rozważa możliwość wprowadzenia Click&Collect na innych rynkach, jednak zaznacza, że w Polsce preferowane są obecnie zakupy online z dostawą kurierską, jako alternatywa dla wizyty w sklepie stacjonarnym. Polski rynek e-commerce jest bardzo rozwinięty, z klientami przyzwyczajonymi do rozbudowanej infrastruktury dostaw. Obecnie to dostawa do domu jest postrzegana jako kluczowa wygoda, co może wpływać na opóźnienie w adaptacji Click&Collect w tradycyjnej formie, choć detaliści stale monitorują preferencje konsumentów i dynamikę rynku.
Irlandzki model Click&Collect można postrzegać jako kompromis między wygodą zakupów online a szybkością odbioru w sklepie. Różni się od rosnącej popularności zakupów online z dostawą do domu w Polsce, oferując alternatywę dla czekania na dostawę czy stania w kolejkach. Klienci zyskują kontrolę nad czasem odbioru, jednocześnie unikając opłat za dostawę. Jest to rozwiązanie dla tych, którzy cenią sobie elastyczność i bezpośredni dostęp do świeżych produktów bez dodatkowych kosztów logistycznych, co stanowi istotną przewagę konkurencyjną na rynkach zachodnich.
Axiom: Podobnym rozwiązaniem, które z powodzeniem funkcjonuje w Polsce, są automaty paczkowe, popularne zwłaszcza przy sklepach z elektroniką czy meblami. Działają one całą dobę i oferują elastyczność odbioru bez typowej dostawy do domu. Sukces takich platform jak InPost pokazuje, że polscy konsumenci cenią sobie możliwość odbioru zamówień w dogodnym dla siebie czasie i miejscu, co może stanowić inspirację dla przyszłych rozwiązań w handlu spożywczym, gdzie wygoda i szybkość są kluczowe.
W Polsce Lidl stawia na inną innowację, której celem jest przyspieszenie procesu zakupów wewnątrz sklepów – testy opcji Scan&Go. Usługa ta jest już dostępna w wybranych placówkach i ma za zadanie znacząco usprawnić doświadczenia klientów, minimalizując czas spędzany przy kasie. Jest to odpowiedź na rosnące oczekiwania konsumentów dotyczące szybkości i samodzielności w procesie zakupowym.
Axiom: Jak cytuje Portal Spożywczy, regulamin Scan&Go jasno wyjaśnia, że usługa umożliwia samodzielne skanowanie produktów w koszyku za pomocą urządzenia mobilnego w sklepach oferujących tę funkcję. Po zeskanowaniu wszystkich produktów, klient dokonuje płatności bezpośrednio w aplikacji lub przy specjalnie oznaczonych kasach samoobsługowych. Cały proces ma na celu eliminację tradycyjnego skanowania przez kasjera, co przekłada się na oszczędność czasu i płynniejszą obsługę, szczególnie w godzinach szczytu.
Axiom: Scan&Go teoretycznie eliminuje konieczność ponownego nabijania zakupów na kasie, co znacząco przyspiesza cały proces. Podobna funkcja – K-Scan – od lat z powodzeniem działa w sklepach Kaufland, zbierając bardzo pozytywne opinie od klientów. Doświadczenia innych sieci pokazują, że choć początkowo klienci mogą potrzebować chwili na adaptację, to po opanowaniu systemu doceniają jego efektywność i komfort. Wdrażanie takich technologii jest kluczowe dla utrzymania konkurencyjności w dynamicznie zmieniającym się świecie handlu detalicznego.
Analizując irlandzki model drive-thru (odbiór zakupów) w szerszym kontekście, eksperci widzą w nim przyszłość dla zbiórki opakowań po napojach, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego systemu kaucyjnego w Polsce. Integracja procesu zakupów z możliwością zwrotu butelek i puszek w jednym miejscu, bez konieczności wchodzenia do sklepu, mogłaby rewolucjonizować nawyki konsumentów i znacząco zwiększyć efektywność recyklingu. To potencjalne połączenie funkcji stanowi atrakcyjną perspektywę dla branży i środowiska.
Paweł Wróblewski, dyrektor zarządzający Envipco Polska, podkreśla, że model drive-thru znacząco obniża barierę wejścia do systemu zwrotu opakowań, integrując go z codziennym rytmem życia konsumentów. „Nie trzeba parkować, wchodzić do sklepu, ani stać w kolejce” – mówi Wróblewski, co jest kluczowe dla zwiększenia partycypacji w systemie kaucyjnym. Taki system mógłby zachęcić znacznie więcej osób do aktywnego udziału w recyklingu, czyniąc go prostszym i mniej czasochłonnym elementem codziennych obowiązków.
Spekuluje się na temat przyszłości zintegrowanych rozwiązań, takich jak odbiór zakupów i zwrot opakowań drive-thru w jednym punkcie. Chociaż takie innowacje są obiecujące, na razie aplikacje sklepowe skupiają się głównie na innych sposobach skracania czasu stania przy kasie. Cyfryzacja handlu detalicznego, w tym personalizacja ofert i usprawnienia płatności mobilnych, wciąż pozostają priorytetem, zanim w pełni rozwiną się złożone ekosystemy drive-thru. Ostatecznym celem jest zawsze maksymalna wygoda dla klienta.





