Strona główna / Biznes / Zyski Shell rosną w 2026 r. przez konflikt w Iranie

Zyski Shell rosną w 2026 r. przez konflikt w Iranie

Rekordowe wyniki finansowe giganta energetycznego w obliczu kryzysu

W obliczu narastającego napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie, zyski Shell w pierwszym kwartale 2026 roku osiągnęły poziom przekraczający najśmielsze oczekiwania analityków rynkowych. Wojna z udziałem Iranu oraz wynikające z niej faktyczne zablokowanie strategicznej cieśniny Ormuz doprowadziły do gwałtownych skoków cen surowców na światowych giełdach, co bezpośrednio przełożyło się na kondycję finansową największego europejskiego koncernu energetycznego. Pomimo licznych zakłóceń w łańcuchach dostaw, firma zdołała wykorzystać rynkową zmienność na swoją korzyść.

Z raportu finansowego opublikowanego 7 maja 2026 roku wynika, że skorygowany zysk netto spółki wzrósł do imponującego poziomu 6,9 mld dolarów (5,86 mld euro). Jest to wynik o 24% wyższy w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, kiedy to firma zarobiła 5,6 mld dolarów. Tak dynamiczne zyski Shell pozwoliły zarządowi na ogłoszenie 5-procentowej podwyżki dywidendy oraz uruchomienie szeroko zakrojonego programu skupu akcji własnych o wartości 3 mld dolarów, który ma zostać zrealizowany w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Prezes koncernu, Wael Sawan, podkreślił w oficjalnym oświadczeniu, że solidne rezultaty są efektem nieustannego skupienia na efektywności operacyjnej. Według niego, firma musiała wykazać się niezwykłą odpornością w kwartale naznaczonym przez bezprecedensowe zaburzenia na światowych rynkach energii. Eksperci wskazują jednak jednoznacznie, że to właśnie konflikt zbrojny był głównym katalizatorem tych wzrostów, pozwalając spółce na sprzedaż produktów rafineryjnych po znacznie wyższych marżach.

Wpływ konfliktu w Iranie na globalne ceny ropy i gazu

Sytuacja na Bliskim Wschodzie od lat determinuje nastroje na rynkach paliwowych, jednak rok 2026 przyniósł wstrząs o rzadko spotykanej skali. Przed wybuchem otwartego konfliktu z udziałem Iranu, notowania ropy naftowej oscylowały w granicach 70 dolarów za baryłkę, co uznawano za poziom stabilny dla globalnej gospodarki. Wybuch wojny i wynikający z niego szok podażowy wypchnął notowania ropy typu Brent do poziomu 126 dolarów za baryłkę, co stanowiło najwyższą wartość od ponad czterech lat.

Wysokie ceny surowców to tylko jedna strona medalu, która napędzała zyski Shell. Równie istotna okazała się ogromna zmienność notowań, która stworzyła idealne warunki dla działu tradingu. Dan Coatsworth, szef działu rynków w AJ Bell, zauważył, że każda kolejna fala nadziei lub obaw dotyczących dyplomatycznego rozwiązania konfliktu wywoływała gwałtowne ruchy cenowe. Shell, dysponując zaawansowanymi narzędziami handlowymi, był w stanie monetyzować te wahania, co zrównoważyło ewentualne straty wynikające ze spadku wolumenu wydobycia w regionach bezpośrednio dotkniętych wojną.

  • Szok podażowy: Zamknięcie cieśniny Ormuz odcięło kluczowe szlaki transportowe dla globalnego eksportu ropy.
  • Spekulacje rynkowe: Niepewność co do czasu trwania konfliktu podsycała wzrosty cen kontraktów terminowych.
  • Marże rafineryjne: Wzrost cen produktów gotowych wyprzedzał koszty zakupu surowca w niektórych regionach.

Wyzwania operacyjne i produkcyjne na Bliskim Wschodzie

Mimo rekordowych dochodów, działalność operacyjna koncernu nie była wolna od problemów. Około 20% całkowitego wydobycia ropy i gazu przez Shella pochodzi z Bliskiego Wschodu, co czyni firmę szczególnie podatną na destabilizację w tym regionie. Konflikt doprowadził m.in. do uszkodzenia jednej z kluczowych instalacji gazowych w Katarze, co zmusiło firmę do rewizji prognoz produkcyjnych na nadchodzący kwartał.

Przedstawiciele spółki poinformowali, że w drugim kwartale 2026 roku produkcja gazu w Katarze może spaść nawet o 30%. Dodatkowym utrudnieniem były czynniki naturalne, takie jak cyklon w Australii, który czasowo wstrzymał prace w jednym z zakładów skraplania gazu ziemnego (LNG). Choć aktywa w Omanie nadal działają bez zakłóceń, przedłużający się konflikt w Iranie stawia pod znakiem zapytania stabilność dostaw w dłuższej perspektywie, co zmusza giganta do poszukiwania nowych źródeł surowców poza strefą zagrożenia.

Strategiczna ekspansja i przejęcie ARC Resources

Aby uniezależnić zyski Shell od nieprzewidywalnych wydarzeń geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, koncern intensyfikuje swoje działania w Ameryce Północnej. Kluczowym elementem tej strategii stało się niedawne przejęcie firmy ARC Resources Ltd., która specjalizuje się w wydobyciu ze złóż łupkowych w kanadyjskim basenie Montney. Transakcja ta jest postrzegana przez analityków jako strategiczny zwrot w stronę bezpieczniejszych jurysdykcji.

Maurizio Carulli, analityk z Quilter Cheviot, podkreśla, że inwestycja w Kanadzie pozwala Shellowi przejść z fazy stagnacji wydobycia do umiarkowanego wzrostu. Złoża łupkowe oferują większą elastyczność operacyjną i pozwalają na szybszą reakcję na zmieniający się popyt rynkowy. Dzięki temu zyski Shell w przyszłości mają być oparte na bardziej zdywersyfikowanym portfelu aktywów, obejmującym zarówno tradycyjne wydobycie, jak i nowoczesne technologie pozyskiwania gazu łupkowego i płynnych węglowodorów.

Debata nad podatkiem od nadzwyczajnych zysków (Windfall Tax)

Gwałtowny wzrost dochodów gigantów paliwowych w czasie kryzysu energetycznego wywołał falę krytyki społecznej i politycznej, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Aktywiści klimatyczni oraz organizacje konsumenckie zwracają uwagę na rażący kontrast między miliardowymi zyskami korporacji a trudną sytuacją gospodarstw domowych borykających się z wysokimi rachunkami za energię. Danny Gross z organizacji Friends of the Earth wezwał rząd do zaostrzenia przepisów dotyczących podatku od nadzwyczajnych zysków.

Obecnie mechanizm ten w Wielkiej Brytanii obejmuje jedynie dochody z wydobycia krajowego, które stanowi zaledwie ułamek globalnej działalności Shella. Jednak rosnące zyski Shell i BP, generowane pośrednio przez tragedię wojenną, sprawiają, że presja na wprowadzenie bardziej restrykcyjnych danin staje się coraz silniejsza. Politycy stają przed trudnym wyborem między wspieraniem inwestycji energetycznych a koniecznością ochrony obywateli przed skutkami inflacji napędzanej cenami paliw.

Perspektywy rynkowe i reakcja inwestorów

Mimo publikacji bardzo dobrych wyników finansowych, akcje spółki na giełdzie w Londynie odnotowały lekki spadek o około 2%. Zdaniem ekspertów, nie wynika to z braku zaufania do samej spółki, lecz z ogólnych nastrojów makroekonomicznych. Inwestorzy zaczęli wyceniać scenariusz, w którym dyplomatyczne porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem doprowadzi do szybkiego odblokowania cieśniny Ormuz i spadku cen ropy poniżej 100 dolarów za baryłkę.

Podsumowując, zyski Shell w 2026 roku pozostają pod silnym wpływem wydarzeń na arenie międzynarodowej. Choć wojna w Iranie przyniosła firmie rekordowe dochody w krótkim terminie, długofalowa strategia koncernu musi uwzględniać ryzyka związane z transformacją energetyczną oraz niestabilnością polityczną kluczowych regionów wydobywczych. Przyszłość spółki będzie zależeć od tego, jak skutecznie uda się jej połączyć tradycyjne wydobycie węglowodorów z nowymi inwestycjami w bezpieczniejszych częściach świata.